Witamy serdecznie na pierwszej polskiej, profesjonalnej stronie TRIZ!

www.triz-innowacje.pl

jestes w: Strona główna arrow 4-7 lat arrow trudne

trudne
Czarodziejskie jagody PDF Drukuj
19.02.2008.

autor: Виктор Тимохов

tłumaczenie: Anna Boratyńska-Sala

   

469.jpg
Na plantacjach gdzie niedźwiadki Gumisie zbierały jagody – jedyny surowiec nadający się do wytwarzania magicznego soku - pojawił się duży ptak i zaczął wykradać te jagody dla swoich piskląt. Zapasy jagód szybko się kończyły. A misie nie mogą obejść się bez jagód. Co robić?

Czytaj całość…
 
Elfy trzeba szanować PDF Drukuj
03.10.2007.
autor: Анатолий Гин
tłumaczenie: Anna Boratyńska-Sala  
 
 
gin-book02-elf1.gif
    Żył sobie prosty wiejski chłopiec Tom. Pewnego razu w słoneczny dzień spacerował po polu, na którym rosły tylko  rumianki. Nagle zobaczył maluśkiego staruszka.  „To elf – domyślił się Tom. Ale szczęście  - przecież  wszystkie elfy chowają gdzieś w ziemi dzban ze złotem!” Tom szybko złapał malutkiego elfa i groźnie powiedział:
- Gdzie masz złoto? Pokaż!gin-book02-cat1.gif
Elf chciał wyrwać się i uciec, ale nie mógł! Musiał zgodzić się…
- Kop tutaj -  i znajdziesz duży dzban, pełny złotych monet – powiedział, wskazując na jeden z rumianków. Niestety, jak na  złość - Tom nie mógł wykopać dzbana! Musiał pobiec po łopatę do domu. Ale żeby nie pomylić się, gdzie kopał, wyciągnął z kieszeni czerwoną wstążkę i zawiązał ją na rumianku. Wtem, nabrawszy podejrzeń, powiedział:
gin-book02-elf2.gif - Przysięgnij, że nie ściągniesz wstążeczki z rumianku!
Staruszek przysiągł na cześć i honor, że palcem nie dotknie jej, bardzo uprzejmie pożegnał się z Tomem i znikł wśród gęstego rumianku. Zazwyczaj elfy pomagają ludziom, ale  Tom zachował się grubiańsko, dlatego też maleńki człowieczek wcale nie chciał oddać jemu skarbu.
 
Ale co można zrobić – przecież on przysiągł nie dotykać rumianku… 
Czytaj całość…
 
Wylosowana narzeczona PDF Drukuj
10.07.2007.
autor: Анатолий Гин
tłumaczenie: Anna Boratyńska-Sala
gin-book02-bride1.gif
 

Żył sobie raz car Kajsar. Car miał śliczną córkę – królewnę Zorieńkę. Pewnego razu wróżbita przepowiedział carowi,  że straci całe swoje królestwo jeżeli odda córkę za mąż. Przyszła jednak pora Zorieńce na zamążpójście. I oto już pierwsi kawalerowie stoją przy wrotach. A najprzystojniejszym z nich był królewicz Jarosław. Wyznaczył car kawalerom próbę – losy ciągnąć. Ludność zebrała się nad brzegiem rzeki.

Włożyłem dwa kamienie do złotego naczynia – powiedział car Kajsar. – Jeden kamień biały, a drugi czerwony. Kto wyciągnie biały, ten weźmie za żonę królewnę i pół królestwa na dodatek, a kto wyciągnie czerwony – nie ujdzie stąd cało!

Kawalerowie nie przestraszyli się, ale nie wiedzieli, że car włożył do naczynia dwa czerwone kamienie. W pierwszy dzień pierwszy kawaler wyciągnął czerwony kamień – i ścięli mu głowę. Na drugi dzień z drugim kawalerem stało się to samo. Przyszła kolej na trzeciego kawalera. Ale Zorieńka pokochała Jarosława i w tajemnicy  powiedziała mu o carskim pomyśle.

 

Co miał zrobić Jarosław? Odmówić – znaczy zaprzepaścić honor i królewnę stracić, nie odmówić – z życiem trzeba się będzie pożegnać.

Czytaj całość…
 

www.triz-innowacje.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone (c) triz-innowacje.pl